Barbara Ahrens – Młynarska
Klub Miłośników Żywego Słowa - polska kultura w Szwajcarii.
Miejsce spotkań: (Google Maps)
Cinema ODEON | Bahnhofplatz 11 | 5200 Brugg AG | naprzeciwko dworca | Szwajcaria.
Klub Miłośników Żywego Słowa: Kalendarz Spotkań 2026
Kulturhaus ODEON
1986 - 2026
Jubileusz XXXX – lecia
Sobota | 13 czerwca 2026 | godzina 15.00
Jan Peszek
„Portret artysty z czasów starości”.
Zbiór najważniejszych scen ze spektaklu
„Minetti, portret artysty z czasów starości” Th. Bernhardta.
Reżyseria: Andrzej Domalik.
Sobota | 12 września 2026 | godzina 15.00
Spektakl Galowy tylko dla członkiń i członków Klubu.
„Tak, jak malował pan W.M.”
...pamięci Wojciecha Młynarskiego...
Wykonawcy:
Zbigniew Zamachowski i Gabriela Muskała
przy fortepianie: Roman Hudaszek
Sobota | 28 listopada 2026 | godzina 15.00
Koncert Barbórkowy pt.
„Piosenka ci nie da zapomnieć”.
Wykonawcy:
Olga Bończyk
Piotr Wrombel – fortepian
Bartek Szetela - kontrabas
Izabela Burger: Prezydent Aleksander Kwaśniewski w Klubie
Prezydent Aleksander Kwaśniewski: Następcy mi się nie udali.
Gdybym mogła cofnąć czas do połowy lat 90., byłabym dziś pewnie zupełnie kimś innym i zupełnie gdzie indziej. Ale w pierwszych wyborach prezydenckich, w których brałam udział jako pełnoletnia obywatelka zagłosowałabym tak samo: na Europę. Wprawdzie inna ta dzisiejsza Europa niż ją sobie wtedy wyobrażałam, ale i tak nigdzie się z niej nie wybieram.
Jubileuszowy 40. sezon Klubu Miłośników Żywego Słowa rozpoczęliśmy szczególnym spotkaniem. Naszym gościem był Aleksander Kwaśniewski, Prezydent RP w latach 1995-2005, lider i współtwórca Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nie da się opowiedzieć historii Polski bez rozdziału o Aleksandrze Kwaśniewskim. Gdyby nie mdliło go od zapachu lizolu, byłby dziś pewnie kolejnym lekarzem w rodzinie. Zamiast tego został czarną owcą - jedynym w rodzinie byłym prezydentem. Mimo że po wyborach prezydenckich w 1995 roku Polska przecierała oczy ze zdumienia (Kwaśniewski? Ten były komunista? Prezydentem?), to drugą kadencję swojej prezydentury, która wtedy jeszcze się w Polsce wymyślała, kończył jako jeden z najbardziej lubionych i cenionych polityków w kraju. Wprowadził Polskę do NATO i Unii Europejskiej, jest współautorem Konstytucji i weteranem Okrągłego Stołu. Dla jednych jest symbolem stabilności, kultury politycznej i dialogu ponad podziałami, inni uważają go za aparatczyka, koniunkturalistę, wypominają mu przynależność do PZPR i kontrowersyjną karierę cudownego dziecka w okresie PRL. - Najpierw byłem komunistą, potem byłem postkomunistą, a potem to już nie wiem, kim byłem – mówi o sobie. Wciąż należy do najbardziej rozpoznawalnych na świecie Polaków, choć wycofał się już z polityki i uważa się bardziej za dyplomatę, publicystę i wnikliwego obserwatora współczesnego świata.
Pierwszy gość Klubu, który wszedł na scenę zanim jeszcze Barbara Młynarska zdążyła go zapowiedzieć. Tak zwyczajnie, bez świateł i czerwonych dywanów. Jarosława Kurskiego, prowadzącego spotkanie z Panem Prezydentem, również nie trzeba było przedstawiać – skoro kilka razy wyrwało mu się „U nas w Klubie”, to bardziej już z niego stały bywalec i przyjaciel Klubu niż gość.
Panowie swobodnie zasiedli na scenie i sprawiali wrażenie, jakby spotkanie w Klubie cieszyło ich przynajmniej tak samo, jak Klubowiczów. Ot, pogaduchy starych znajomych przy filiżance kawy – sobotnie popołudnie, bez pośpiechu. - Rozpoczynamy spektakl dwóch dziadersów - uroczo ostrzegł Jarosław Kurski - będziemy się Państwu podlizywać, ale tylko trochę.






















