Archiwum: rok 2026

 2026  2025  2024  2023  2022  2021  2020  2019  2018  2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986

Rok 2026 - XXXX sezon artystyczny

Prezydent Aleksander Kwaśniewski

 
Inauguracja XXXX sezonu artystycznego.

Jarosław Kurski zaprasza na spotkanie z Prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim.

7 marca 2026




Fot. Marek Szczepański
Aleksander Kwaśniewski na Wikipedii -->


JAREK KURSKI
 
03.10.2017 Warszawa.
Gazeta Wyborcza, Redaktor naczelny Jarosław Kurski.
Fot. Michał Mutor / Agencja Gazeta
 
Jarosław Kurski na Wikipedii -->

Jarosław Kurski zaprasza na spotkanie z Prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim


Prezydent Aleksander Kwaśniewski: Następcy mi się nie udali.

Gdybym mogła cofnąć czas do połowy lat 90., byłabym dziś pewnie zupełnie kimś innym i zupełnie gdzie indziej. Ale w pierwszych wyborach prezydenckich, w których brałam udział jako pełnoletnia obywatelka zagłosowałabym tak samo: na Europę. Wprawdzie inna ta dzisiejsza Europa niż ją sobie wtedy wyobrażałam, ale i tak nigdzie się z niej nie wybieram.

Jubileuszowy 40. sezon Klubu Miłośników Żywego Słowa rozpoczęliśmy szczególnym spotkaniem. Naszym gościem był Aleksander Kwaśniewski, Prezydent RP w latach 1995-2005, lider i współtwórca Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nie da się opowiedzieć historii Polski bez rozdziału o Aleksandrze Kwaśniewskim. Gdyby nie mdliło go od zapachu lizolu, byłby dziś pewnie kolejnym lekarzem w rodzinie. Zamiast tego został czarną owcą - jedynym w rodzinie byłym prezydentem. Mimo że po wyborach prezydenckich w 1995 roku Polska przecierała oczy ze zdumienia (Kwaśniewski? Ten były komunista? Prezydentem?), to drugą kadencję swojej prezydentury, która wtedy jeszcze się w Polsce wymyślała, kończył jako jeden z najbardziej lubionych i cenionych polityków w kraju. Wprowadził Polskę do NATO i Unii Europejskiej, jest współautorem Konstytucji i weteranem Okrągłego Stołu. Dla jednych jest symbolem stabilności, kultury politycznej i dialogu ponad podziałami, inni uważają go za aparatczyka, koniunkturalistę, wypominają mu przynależność do PZPR i kontrowersyjną karierę cudownego dziecka w okresie PRL. - Najpierw byłem komunistą, potem byłem postkomunistą, a potem to już nie wiem, kim byłem – mówi o sobie. Wciąż należy do najbardziej rozpoznawalnych na świecie Polaków, choć wycofał się już z polityki i uważa się bardziej za dyplomatę, publicystę i wnikliwego obserwatora współczesnego świata.

Pierwszy gość Klubu, który wszedł na scenę zanim jeszcze Barbara Młynarska zdążyła go zapowiedzieć. Tak zwyczajnie, bez świateł i czerwonych dywanów. Jarosława Kurskiego, prowadzącego spotkanie z Panem Prezydentem, również nie trzeba było przedstawiać – skoro kilka razy wyrwało mu się „U nas w Klubie”, to bardziej już z niego stały bywalec i przyjaciel Klubu niż gość.

Panowie swobodnie zasiedli na scenie i sprawiali wrażenie, jakby spotkanie w Klubie cieszyło ich przynajmniej tak samo, jak Klubowiczów. Ot, pogaduchy starych znajomych przy filiżance kawy – sobotnie popołudnie, bez pośpiechu. - Rozpoczynamy spektakl dwóch dziadersów - uroczo ostrzegł Jarosław Kurski - będziemy się Państwu podlizywać, ale tylko trochę.

Rozmawiają życzliwie i bardzo osobiście. Znają się od lat. Jarosław Kurski przyznaje, że już we wczesnej (bardzo wczesnej!) młodości jego ideałem kobiety i archetypem seksu była druhna Jola. Spokojnie, bez nerwów, to jest dopiero wstęp... Prowadziła wtedy drużynę zuchową, do której należeli obaj bracia Kurscy. Mąż druhny Joli z uśmiechem kwituje – no cóż, sukces wychowawczy odniosła zatem połowiczny...

Rozmowa była o wszystkim. Bez układności, sztywnego trzymania się scenariusza i unikania niewygodnych pytań. Prezydent Kwaśniewski opowiada o swoim wstąpieniu do PZPR, o początkach w polityce i kulisach przemian po roku 1989. Wspomina wielopokoleniowy dom rodzinny w Białogardzie, w którym słuchało się radia Wolna Europa, o korzeniach wileńskich i babci antykomunistce, której słowa, jakimi określała komunistów, nie nadają się do powtórzenia. Nauka przychodziła mu łatwo. - Dobry Bóg dał naszemu tacie rozliczne talenty, w tym również ten do języków. A myśmy oboje go z Olkiem odziedziczyli – mówi mi potem pani Małgorzata, siostra Prezydenta, od lat zamieszkała w Szwajcarii. Prezydent Kwaśniewski języków uczył się szczególnie chętnie i uważa, że ich znajomość leczy z kompleksów i otwiera świat. Po 3 miesiącach pobytu w Szwecji wyjaśniał kolegom po szwedzku zawiłości teorii Marksa. Ponoć zrozumieli. Wspomina swoje pierwsze podróże – zarówno te do demoludów, jak i te za żelazną kurtynę. W 1976 roku (na długo przed AIDS, terroryzmem, Trumpem i resztą katastrof) zakochał się w Ameryce, ale zawsze podróżował z biletem w obie strony. O emigracji nie myślał nigdy. Do dziś chętnie podróżuje, sporą część roku spędza w Szwajcarii.

Prezydent Kwaśniewski dużo mówił o obecnej sytuacji politycznej w Polsce. Nie ukrywał swoich sympatii politycznych ani poparcia udzielonemu swojemu kandydatowi na prezydenta. O swoich poprzednikach na tym stanowisku mówi z szacunkiem; o następcach natomiast – no cóż, nie wszyscy mi się udali. Przeraża go wizja coraz bardziej podzielonej Polski, ale mocno wierzy w wygraną sił postępowych w następnych wyborach. W piłkę nożną grał na lewym skrzydle, strzelał lewą nogą, serce ma po lewej stronie – więc marzy mu się silna Lewica, taka jak ta, której był liderem i współtwórcą.

Obserwuje nie tylko to, co się dzieje w Polsce, analizuje też światową scenę polityczną. W ostatnich latach świat przypomina gigantyczną scenę koncertu życzeń dwóch gigantów - Wielkiej Ameryki i Wielkiej Rosji. Narcyz i Wampir. Jeden rozwrzeszczany i rozkochany w sobie, głodny świateł, podziwu i strachu mediów, grający według ustalanych i dowolnie zmienianych przez siebie zasad. Drugi – pozornie spokojny, zagarniający podstępnie i krok po kroku osaczający upatrzoną ofiarę. Jeden przyciąga uwagę, drugi ją wykorzystuje. Jeden wywołuje chaos, drugi w nim działa. I tak bawią się giganci światem, niszcząc przy tym wszystkie standardy i niepodważalne do tej pory bazy demokracji. Mnie nie wolno? – Mnie??? – To patrz! Ten koncert to nie harmonia – to dysonans. Wciąż jeszcze grają razem – ale jak długo? Historia już pokazała, że taki koncert każdorazowo kończy się wojną światową.

W 1997 roku Prezydent Kwaśniewski przyznał Barbarze Młynarskiej Krzyż Kawalerski – za zasługi dla kultury polskiej. Z tej okazji dostała również wierszowane gratulacje od brata Wojciecha:

Basiu! Koncept mnie goni niczym rumak ułański
Że działać dla Polonii to jest często Krzyż Pański.
Ślę Ci więc na odległość dumny uścisk braterski
Że oto do Pańskiego dochodzi Kawalerski!

Od tamtej pory minęło prawie 30 lat; końca tego Krzyża Pańskiego – Bogu dzięki! - nie widać, życzymy zatem kolejnego Kawalerskiego na osłodę. Jak już będzie normalnie, jak już wreszcie uda się Kwaśniewskiemu któryś z jego następców. Zawirował cały świat, będziemy...

W Klubie nie ma polityki. Klub nie jest po to, żeby polaryzować czy rozliczać z sympatii politycznych. Niech się gdzie indziej biorą za łby, agitują i debatują. Zaśpiewało mi w głowie Młynarskim o śledziu w śmietanie – że przecież Jeszcze na szczęście prócz polityki jest kilka innych spraw... Klub jest po to, żeby pokazać, że za największym nawet nazwiskiem z tytułami stoi Człowiek, mniej lub bardziej sympatyczny. W przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego – zdecydowanie bardziej. Erudyta z ogromną wiedzą o świecie i niezwykłą klasą, która nie przytłacza, a przyciąga. Jeśli ktokolwiek na polskiej scenie politycznej zasługuje na miano rasowego męża stanu, to jest to przede wszystkim Aleksander Kwaśniewski.

- A rasa szła przed nim, i za nim, i obok niego, i kładła mu się na piersi jak wierny pies – podsumowała spotkanie Kierowniczka Klubu słowami Magdaleny Samozwaniec.

- Przeszliśmy do historii! – powiedział Jarosław Kurski na pożegnanie z Klubem. A nie mówiłam? - My - czyli Klub!

Izabela Burger



Prezydent Aleksander Kwaśniewski w Brugg

Kliknij, by powiększyć.

Fotografie: Bernadetta Domańska (1, 2, 3, 6, 8, 16, 17), Kamil Jellonek (4, 5, 7, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15), Krzysztof Rogala (18, 19).